piątek, 1 marca 2013

Mieć miedź

Marzę o miedzianej lampie. Zaczęło się od zdjęcia apartamentu Tanji Vibe, cały post  tu. Bardzo lubię to zdjęcie, trzymam je (wirtualnie) pod poduszką i często zaglądam.






















Te lampy to oczywiście Tom Dixon:






































Potem wpadłam na lampy szwedzkiej firmy Form Us With Love



Te z długimi kolorowymi kabelkami, bardzo prosty kształt--od holenderskiego Vij5:


Piękna jest też taka lampa (nie pamiętam na którym blogu ją znalazłam), choć mąż odmawia współpracy i nie chce takiej mi zrobić....:

 I jeszcze David Derksen:




Co można kupić u nas? Oczywiście Toma Dixona, za 1720 zł, na przykład w mesmetric, HK Living, za jedyne 1500 zł, np. w Agamartin:


W Decorolce lampę marki Frandsen, za 460 zł:

No i jeszcze House Doctor: prosta, nieduża miedziana oprawka-z pewnością będą w naszych sklepach:

A w  KAPIBARZE będą miedziane oprawki duńskiej marki FRAMA, już niedługo....I żarówki w kształcie diamentu też...Czy zapomnę wtedy o Tomie Dixonie? Wątpię.-;)



7 komentarzy:

  1. uwielbiam takie miedziane lampy:) niesamowity styl i klasa:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobają mi się szczególnie te z pierwszego zdjęcia, ten ciepły odcień...takie ponadczasowe.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie- Tom Dixon wygrywa! Kryształowe żarówki są bombowe!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Miedziane lampy to także moje marzenie! Totalnie oszalałam na punkcie tego koloru. Kiedy Diamond Lights będą dostępne w Kapibarze? :) Muszę przyznać, że długo czekałam na taki sklep jak Twój... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa...-;) żarówki diamenty już niedługo, mam nadzieję, najpóźniej jesienią, pozdrawiam!

      Usuń
  5. Zgadzam się z w wypowiedzią @monifactura; prosta, surowa forma, bez zbędnych fajerwerków, zawsze się obroni. Tak też jest w przypadku takich lamp.

    OdpowiedzUsuń