poniedziałek, 7 października 2013

Londyn-dom pełen graffiti

Bardzo lubię to wnętrze. Piękna podłoga, cudownie pomalowana rama lustra. A najlepsze są te stojące typografie, tablice z mazajami, zabawa pismem odręcznym i drukowanym. Dużo niespodzianek, prawda? Cytrynowa kuchnia, czarna łazienka i pomarańczowa komoda  w garderobie. I moja ulubiona wielka srebrna kula. Ekscentrycznie, prawda? Kto się wprowadza?









Zdjęcia Birgitta Wolfgang Drejer dla living etc

5 komentarzy:

  1. Rzeczywiście pięknie. Kreatywnie, eklektycznie, ze smakiem. Cudowna łazienka. Już jestem spakowana ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja! ja! komoda jest fantastyczna i łazienka z tą czarną ścianą-bomba.Podobają mi się też miksy obrazków w salonie nad kanapą-super

    OdpowiedzUsuń
  3. to graffiti akurat nie bardzo mi się podoba no ale to cały Jimmie Martin. wprowadzam się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja! ja się wprowadzam! bardzo mi się podoba! a tydzień temu potraktowałam swoje lustro bardzo podobnie.

    OdpowiedzUsuń