piątek, 4 lipca 2014

San Francisco- mansarda po kalifornijsku

Pacific Heights. Mieszkanie projektanta Stevena Volpe. Szare, eleganckie ściany, przepiękna kolekcja zdjęć i mebli. Steven mieszka z dwoma pieskami, uwielbia gotować dla przyjaciół -szkoda, że nie udało mi się znaleźć zdjęć jego kuchni, widać ją jedynie w tle.






Zdjęcia: Mark Mahaney dla The Wall Street Journal

4 komentarze:

  1. przyznam, ze nie znoszę tego koloru! :>

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie :) Ja z kolei uwielbiam szary! (Na to wyszło, choć nie podejrzewałam siebie o to :P) Zrobiłam na szaro dwie ściany w dużym pokoju, kupiliśmy z mężem szarą kanapę i przyznam, że całość wygląda świetnie! Jak napisali redaktorzy "Elle Decoration" w najnowszym numerze (przy okazji omawiania czyjegoś mieszkania, w szarościach także), ten kolor wydobywa inne kolory, nie jest smutny, jak mogłoby się wydawać :) To prawda - wiem z autopsji ;)

    Co do kuchni - w nas kobietach chyba jest coś takiego, że ciągnie nas do tego pomieszczenia... Nie z uwagi na pociąg do garów, kucharzenia i powielania stereotypów, ale kuchnia to takie magiczne miejsce, gdzie rodzą się lub przechodzą z pokolenia na pokolenie rodzinne opowieści a zapachy otumaniają... To chyba (w przenośni i dosłownie! ;)) najcieplejsze miejsce w domu...

    OdpowiedzUsuń
  3. Salon z biblioteczką - jak dla mnie, super pomysł! :)

    OdpowiedzUsuń